Wpisy archiwalne w miesiącu
Wrzesień, 2009
Dystans całkowity: | 1002.64 km (w terenie 154.50 km; 15.41%) |
Czas w ruchu: | 45:55 |
Średnia prędkość: | 20.99 km/h |
Maksymalna prędkość: | 63.99 km/h |
Liczba aktywności: | 25 |
Średnio na aktywność: | 40.11 km i 1h 54m |
Więcej statystyk |
To tu, To tam
tempo spacerowe, trochę z Cezarym, Trochę z Darkiem...
Z Darkiem ćwiczyliśmy podjazdy na pobliskich górach, nic wielkiego, ale zadyszkę można było złapać :) po kilka razy podjechaliśmy i później kołowanie po kilkudziesięciometrowych ścieżkach rowerowych...

Z Darkiem ćwiczyliśmy podjazdy na pobliskich górach, nic wielkiego, ale zadyszkę można było złapać :) po kilka razy podjechaliśmy i później kołowanie po kilkudziesięciometrowych ścieżkach rowerowych...

szuterek© GonZoo

popływamy?? za zimna woda ;)© GonZoo
Dane wycieczki:
Km: | 26.37 | Km teren: | 16.00 | Czas: | 01:53 | km/h: | 14.00 |
Pr. maks.: | 28.64 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kross Raven Meadow |
z Olą bardzo krótko

Z Olą o zachodzie słońca© GonZoo
Dane wycieczki:
Km: | 8.16 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:21 | km/h: | 23.31 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Szosóweczka |
trochę po mieście
Dane wycieczki:
Km: | 17.45 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:09 | km/h: | 15.17 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kross Raven Meadow |
regeneracja
dziś trochę po mieście, trochę sam, trochę z Darkiem i z Tatą
ot takie kręcenie
ot takie kręcenie
Dane wycieczki:
Km: | 36.07 | Km teren: | 2.00 | Czas: | 02:17 | km/h: | 15.80 |
Pr. maks.: | 39.63 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kross Raven Meadow |
Granica Państwa
Niedziela, 13 września 2009 | dodano:14.09.2009Kategoria >100km, Szosóweczka
Mimo że dziś 13, to dzień był dla mnie szczęśliwy ;) Wstałem o 5:40, żeby przygotować się do bicia rekordu, który miałem w planach od dawna. Za cel wybrałem granicę Polski z Rosją, a dokładnie Obwodem Kaliningradzkim znanym też pod nazwą "do Rosji" :)
Wyjazd o 6:30 i po godzinie pedałowania miałem 31,24 km więc średnia bardzo zadowalająca. Dojechałem do Giżycka, gdzie zrobiłem dłuższy postój na bufet i przy okazji odwiedzenie Twierdzy Boyen:


Zajechałem jeszcze nad jezioro bo być w Giżycku i nie być nad wodą to przecież Grzech:

po odpoczynku czas wracać do wykonywania założonego planu. Jadę do Węgorzewa, ruch zaczyna być już większy, ale to nie przeszkadza.
Dojeżdżam do granicy, a tam zdziwienie... zupełnie nic ciekawego poza kolorowym szlabanem i elektronicznym okiem Straży Granicznej:

chwilę pokręciłem się przed kamerami i trzeba było wracać do Pisza. Na granicy miałem 104,5 km, więc powrót raczej nie zachęcał. Ale pobicie życiowego rekordu podwójnie mnie motywowało :) Wracałem tą samą drogą, bez kombinacji bo dostałem ostrzeżenie o nadchodzącej zmianie pogody i nie chciałem ryzykować.
NO I UDAŁO SIĘ
PLAN WYKONANY
"Pokonam więc siebie, pokonam siebie
udowodnię, że można lepiej "
Wyjazd o 6:30 i po godzinie pedałowania miałem 31,24 km więc średnia bardzo zadowalająca. Dojechałem do Giżycka, gdzie zrobiłem dłuższy postój na bufet i przy okazji odwiedzenie Twierdzy Boyen:

Twierdza-plan© GonZoo

Twierdza-wejście© GonZoo
Zajechałem jeszcze nad jezioro bo być w Giżycku i nie być nad wodą to przecież Grzech:

Jezioro Niegocin© GonZoo
po odpoczynku czas wracać do wykonywania założonego planu. Jadę do Węgorzewa, ruch zaczyna być już większy, ale to nie przeszkadza.
Dojeżdżam do granicy, a tam zdziwienie... zupełnie nic ciekawego poza kolorowym szlabanem i elektronicznym okiem Straży Granicznej:

Granice państw© GonZoo
chwilę pokręciłem się przed kamerami i trzeba było wracać do Pisza. Na granicy miałem 104,5 km, więc powrót raczej nie zachęcał. Ale pobicie życiowego rekordu podwójnie mnie motywowało :) Wracałem tą samą drogą, bez kombinacji bo dostałem ostrzeżenie o nadchodzącej zmianie pogody i nie chciałem ryzykować.
NO I UDAŁO SIĘ
PLAN WYKONANY
"Pokonam więc siebie, pokonam siebie
udowodnię, że można lepiej "
Dane wycieczki:
Km: | 202.41 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 07:52 | km/h: | 25.73 |
Pr. maks.: | 45.30 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Szosóweczka |
praca-dom-praca
Piątek, 11 września 2009 | dodano:11.09.2009Kategoria <50km , Szosóweczka
i tak co dzień od 7 do 19... kiedy będzie ten Weekend???
ale i tak sobota pracująca...
ale i tak sobota pracująca...
Dane wycieczki:
Km: | 34.54 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:20 | km/h: | 25.91 |
Pr. maks.: | 57.10 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Szosóweczka |
praca
Wtorek, 8 września 2009 | dodano:08.09.2009Kategoria <50km , Szosóweczka
Dane wycieczki:
Km: | 16.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:30 | km/h: | 32.00 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Szosóweczka |
Praca
Poniedziałek, 7 września 2009 | dodano:07.09.2009Kategoria <50km , Szosóweczka
Dane wycieczki:
Km: | 8.16 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:20 | km/h: | 24.48 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Szosóweczka |
Standard
Do Pogobia ale nie dojeżdżając do Wiartla tylko przez lasy.
Dane wycieczki:
Km: | 33.72 | Km teren: | 8.00 | Czas: | 02:02 | km/h: | 16.58 |
Pr. maks.: | 34.89 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kross Raven Meadow |
MegaOrbita wykonana
Zainspirowany wycieczką jednego z kolegów na BSie wziąłem mapę w ręce i zaczełem kreślić kółka ;) trasa nie była łatwa, tym bardziej, że coraz więcej kilometrów w nogach. Miała być trasa ok. 110km, ale że dobrze mi się jechało to ją trochę wydłużyłem.

jechałem po piaskach, szutrach i przy okazji objechałem jezioro Roś

i tak dojechałem do żwirowni

później przez 3 wioski o różnych nawierzchniach, w Liskach bufet i przy okazji v-max dnia i dojechałem do Mostu Jana na Pisie

Miałem jechać do Pogobia Tylnego ale drogi mi się pomyliły i wyjechałem w Piskorzewie, a następnie dotarłem do Łachy, a Pogobia nawet nie dotknąłem...
Stamtąd przez Zdunowo

do Turośli na festyn

Przy powrocie pojechałem przez Wiartel, Szeroki Bór i przez las do Karwika gdzie był ostatni etap mojej wycieczki która była FANTASTYCZNA :)
A Ci co nie byli niech żałują ;)

to jest ten który niczego się nie boi :)© GonZoo
jechałem po piaskach, szutrach i przy okazji objechałem jezioro Roś

jeśli nie rozjadą nas czołgi© GonZoo
i tak dojechałem do żwirowni

żwirownia© GonZoo
później przez 3 wioski o różnych nawierzchniach, w Liskach bufet i przy okazji v-max dnia i dojechałem do Mostu Jana na Pisie

Most Jana© GonZoo
Miałem jechać do Pogobia Tylnego ale drogi mi się pomyliły i wyjechałem w Piskorzewie, a następnie dotarłem do Łachy, a Pogobia nawet nie dotknąłem...
Stamtąd przez Zdunowo

Zdunowo© GonZoo
do Turośli na festyn

Festyn© GonZoo
Przy powrocie pojechałem przez Wiartel, Szeroki Bór i przez las do Karwika gdzie był ostatni etap mojej wycieczki która była FANTASTYCZNA :)
A Ci co nie byli niech żałują ;)
Dane wycieczki:
Km: | 141.42 | Km teren: | 62.00 | Czas: | 06:51 | km/h: | 20.65 |
Pr. maks.: | 53.91 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kross Raven Meadow |